Kilka dni temu w sieci rozpoczęła się kampania viralowa pt. „Batonik Duplo Paparazzi”. Dlaczego nie osiągnie ona sukcesu – ani zasięgowego, ani wizerunkowego, ani handlowego (tj. nie wesprze sprzedaży produktu)? Powody są 4:
1. Prezentowany film, choć oryginalny i ma charakter fabularny, to jednak jest wyjątkowo naiwny. Fotograf Paparazzi zmęczony swoją pracą (albo co bardziej prawdopodobne – nieudolny w swojej pracy) postanawia zrobić sobie „przyjemność” i zjeść batonik Duplo. Siedzi na drzewie, podgląda jakiś budynek i czeka, aż celebrytka pojawi się w oknie, by zrobić jej zdjęcie. W tym właśnie momencie nadgryza batonik i odpływa. Rozmarzony, błogo zamyka oczy. Wtedy ww. celebrytka pojawia się w oknie. Co więcej – przechodząc, zrzuca z siebie szlafrok i pokazuje się całkiem nago. Fotograf Paparazzi oczywiście przegapia sytuację, bo śni o niebieskich migdałach z batonem w buzi. Po tym z pewnością można wnosić, że to raczej ten nieudolny fotograf, który nie nadaje się do tej pracy. Tylko dlaczego fajtłapa promuje batona Duplo? Albo też – która fajtłapa napisał / zaakceptował taki scenariusz?
Naiwności jest tutaj kilka:
a) Można domyślać się, że autorzy scenariusza chcieli zasugerować, że batonik Duplo jest tak dobry, że wśród mężczyzn wygrywa konkurencję nawet z rozebraną kobietą…. To dziwne założenie, bo wszyscy dobrze wiedzą, że jedyni mężczyźni, który nie zauważą nagiej kobiety to mężowie, księża i osoby o innej orientacji seksualnej. Każdy pozostały mężczyzna (zwłaszcza młody, a przecież tacy są w targecie docelowym batonów Duplo) zauważy choćby kontem oka „seksualność” drugiej płci. W tym filmie jest odwrotnie. Dlatego jego efekt marketingowy także będzie odwrotny – mężczyźni (młodsi i starci) nie będą pozytywnie kojarzyć batonów Duplo i nie będą ich kupować na podstawie ww. spotu. Jeśli natomiast scenariusz filmu zakładał dotarcie do kobiet… Tym bardziej jego naiwność wywoła fatalny skutek. Jeśli kobiety, jedząc batonik Duplo, miałby się stać mniej atrakcyjne, która z kobiet będzie jeść Duplo?
Jest tutaj bardzo nieudolne nawiązanie do seksualności, na której bazuje 90% reklam…
c) Cała fabularna scenka w filmie chyba miała mieć zabawny charakter. W praktyce chyba jednak coś nie wyszło…
2. Absolutnie nic nie „wciąga” widza w tym filmie. Nic go nie „wkręca”… To zwykła kopia reklamy TV wrzucona do Internetu w nadziei, że rzuci się na nią nowych milion fanów. Przeciętny widz nie ma jednak żadnego powodu, by obejrzeć ten film.
3. Spot nie buduje pozytywnego wizerunku marki / produktu (z powodów opisanych powyżej). Wywołuje odwrotne wrażenia. Jedynym wyjątkiem mogą być uczniowie szkół podstawowych, może jeszcze gimnazjów. Bo tylko im zdarza się czasami podobna naiwność. Każdy inny konsument zacznie budować sobie w podświadomości negatywne wrażenie o marce Duplo.
4. Wszystkie ww. argumenty sprawiają, że cała kampania viralowa odniesie fiasko, chyba że efektem ma być właśnie spadek sprzedaży produktu…. Nawet gdyby właściciel marki Duplo wydał nieprzeciętny budżet na kampanię, potencjał jest z góry spisany na straty. Szkoda – bo Duplo jeszcze tak niedawno maiło naprawdę fajne filmy reklamowe.
Sami zobaczcie:
Dodatkowo, klapę „Batonika Duplo Paparazzi” podkreśla niska jakość filmu. Został on wgrany do YouTube w taki sposób, że nie zajmuje pełnej wielkości ekranu playera. Jest zmniejszony (otoczony czarną ramką ze wszystkich strony). Coś takiego zawsze kojarzy się z niską jakością materiału – jest mało profesjonalne. Jedyny plus tego klipu to ładne zdjęcia, oświetlenie, nasycona kolorystyka.
Jednak czy ten viral osiągnie sukces, czy porażkę, przekonamy się już za kilka tygodni.